Do trupa

Sonet Jana Andrzeja Morsztyna opowiada o nieszczęśliwej miłości. Zakochany porównuje się do trupa, wskazując, że łączą ich wspólne cechy: „Leżysz zabity i jam też zabity, Ty - strzałą śmierci, ja - strzałą miłości”. Trup nie żyje, zakochany też już jest martwy, bo życie bez miłości nie ma dla niego sensu. Jest blady jak trup, jego zmysły i rozum nie funkcjonują. Potem następuje wyliczenie różnic – trup milczy, zakochany mężczyzna jęczy z rozpaczy, trup niczego nie czuje, zakochany cierpi. Trup jest zimny jak lód, zakochanego pali ogień miłości. Końcowy wniosek jest taki, że lepiej być trupem niż nieszczęśliwie zakochanym.

Źródło: streszczenia.pl